Prywatne

Wirtualny kolega


Ostatnio spędziłam przedpołudnie na mini-sesji ze Stasiem. Wszystko wyszło pięknie, choć mały tak bardzo polubił swego „kolegę”, że ciężko było go od niego oderwać. Obcałował go calusieńkiego ;).

 
  
  

5 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *