Restauracje

Przystanek? Przystanek Zatoka

Przystanek Zatoka to taka malutka perełka, dla której warto ruszyć się kawałeczek – dosłownie 10 minut za Olsztyn. Szczególnie kiedy jest pogoda i kiedy chcecie usłyszeć śpiew ptaków, poleżeć na leżaku lub bezrefleksyjnie – lub refleksyjnie – pogapić się w taflę wody.. Właściwie wszelkie metody relaksu są dozwolone, jeśli chcecie wiosłować, pedałować – to też znajdziecie tu coś dla siebie :)

Osobiście najlepiej relaksuję się jednak z czymś dobrym na talerzu, a jeśli pobudza to nie tylko mój zmysł smaku, ale i wzroku, to mam uciechę na całego :) Ciekawa byłam jak wyglądają tu dania po Restaurant Week Polska, ponieważ podczas tej edycji, zaprezetowali się fenomenalnie – najpiękniej podane dania. Wpadliśmy więc ocenić czy tak zawsze, czy tylko od święta :)

Okazuje się, co mnie niezmiernie cieszy, że jest tu świetnie nie tylko od święta, ale zawsze! Obsługa świetna, elegancka (niech Was nie zwiedzie, że restauracja jest polożona nad jeziorem – nie poszli na łatwiznę, nie ma odtwórczego menu, ani nieobecnej obsługi). Karta jest dość krótka, ale jaka! Zrównoważone smaki, przenikające się słodko-kwaśno-słono (czyli to co kocham), podane jakby zawartość talerza miała pozować do sesji, albo wybrać się na konkurs piękności :) Jedyne czego mi zabrakło, to opcji dla wegetarian, ponieważ właściwie w każdej pozycji była mięsna wkładka (nawet w rybie). Na szczęście obsługa spisała się na medal, mała podmianka w dodatkach i już mieliśmy dania dla siebie :) Tak samo otwarci są przy innych ograniczeniach – a przynajmniej tak głosi menu. Z przyjemnością zauważyłam również, że w najnowszym menu pojawiają się już opcje typowo wege – także zapewne niedługo wpadniemy ponownie :) Z przyjemnością – i dla przyjemności! :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *