{Marta i Sebastian} Poznań

16.01.2014

To chyba dla mnie największe wyróżnienie, kiedy pisze do mnie ktoś z daleka, twierdząc, że ja i tylko ja, i że trzeba mnie pół Polski ciągnąć abym ślub fotografowała :) Tym większe, jeśli są to osoby fotograficznie świadome. Nie wiem czy uwierzycie, ale w tym roku miałam aż trzy śluby baaardzo wyjazdowe – wszystkie trzy dla takich właśnie fotograficznie wkręconych ludzi :)

Przedstawiam Wam więc pierwszą parę: Martę i Sebastiana, do których pojechałam do Poznania :) Pal licho okropne Polskie drogi… Ale widoki po drodze… Uczta dla oczu. Ja się zawsze w podróży muszę tak zapatrzeć, tak mi to dobrze na duszę robi… Ale kończąc już moje nie-na-temat-wywody (to niestety rodzinne), przejdźmy do meritum :)

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27

 

Ach – i jeszcze bym zapomniała! Takie piękne słowa od Marty i Sebastiana dostałam:

„W dniu naszego ślubu była prawie jak druhna, a jednocześnie bardzo dyskretna, z wyczuciem i odpowiednim chłodnym profesjonalizmem. Zdjęcia sprostały naszym oczekiwaniom, jesteśmy bardzo zadowoleni i cieszymy się, że to właśnie Paulinę ciągnęliśmy do Poznania przez połowę Polski do nas.

Jako zapaleni fotografowie jesteśmy wymagający, dlatego tym bardziej z czystym sercem innym możemy polecić akurat Drozdaimmagine :-)”

Marta & Seba