Aneta i Marcin – fotografia ślubna – Przasnysz

19.09.2011

Witam Was serdecznie.

Trzeci odcinek rozwijający zapowiedzi (a pracy tyle, że powinnam nowe zapowiedzi już pokazać). A w nim sporo zdjęć ze ślubu Anety i Marcina. Było bardzo wesoło, chwilami tak bardzo, że miałam kłopoty by utrzymać aparat, a łzy ze śmiechu cisnęły mi się do oczu :)

Fotografowanie ślubów to jest w ogóle natłok przeróżnych emocji. Zdarza mi się uronić łzę wzruszenia, szczególnie jeśli młodym łamie się również ze wzruszenia głos, lub – jak podczas ostatniego chrztu – gdy oprawa muzyczna mszy trafia wprost do serca…

Ale kończę już ten Off Top i przechodzę do sedna :)